Projekt denko - luty

środa, marca 07, 2012

Jeszcze się nie przyzwyczaiłam do tego, by zostawić puste opakowanie po kosmetykach, a na koniec miesiąca zrobić zdjęcie :) Jednak kilka rzeczy udało mi się uchronić przed czeluściami kosza na śmieci :)


1. Żel oczyszczający i odblokowujący pory CZYSTA SKÓRA - Garnier - używam go od niepamiętnych czasów na zmianę z żelem z Vichy. Żaden produkt poza tymi dwoma nie daje rady mojej skórze. Po tych natomiast skóra jest czysta, napięta i nie świeci się po godzinie od jej umycia. To jest moje 'ente' opakowanie.

2. Excipial - Pigmentcreme, czyli krem korygujący do skóry trądzikowej - Spirig - to też jest mój weteran, bo używam go od czasu pierwszej kuracji antybiotykowej, która miała miejsce z powodu silnego trądziku. Używałam go początkowo jako podkładu, bo tak poradziła mi moja dermatolog.. Kiedy już moja skóra doszła trochę do siebie, mogłam sobie pozwolić na typowe podkłady, natomiast tego kremu używam jako korektora lub mieszam jego odrobinę z kremem do twarzy lub kremem BB. Jeśli się trochę pokombinuje, to lekki dzienny makijaż "nic" też można nim wykonać :)
Dzięki temu, że ma właściwości lecznicze, bardzo rzadko pojawiają się na mojej skórze "wulkaniczne" niespodzianki. Ma kilka minusów, ale można je przeżyć, chociaż tego ostatniego to chyba nie.. Otóż: jest dostępny tylko w dwóch kolorach (jasny i ciemny), trzeba go przypudrować (pudruję go tylko pudrem bambusowym z BU) i ostatnio jest ciężko dostępny (słyszałam nawet pogłoskę w aptece, że produkcja zakończona). Wydajny - bardzo, bardzo.

3. Matujący krem nawilżający - Eucerin - dostałam go do testowania i niestety nie mam o nim dobrej opinii. Skóra jest po nim dość ściągnięta i wieczorem musiałam aplikować mocniejszy krem nawilżający. Średnio długo się wchłania. Jeśli się przedobrzy z jego ilością, to podkład się roluje i wygląda na twarzy jak resztki po ścieraniu gumką myszką. Nie zauważyłam żadnych spektakularnych właściwości tego kremu. Plusem dla mnie jest to, że był to krem z pompką i dość higienicznie się go aplikowało.

4. Tropikalny krem do stóp i łokci z kwasami AHA - Avon - chociaż przeznaczenie ma inne, to ja używam go ostatnio tylko jako kremu do rąk. Co było dla mnie najdziwniejsze to to, że  to jeden z dwóch kremów (obok Neutrogeny), który radzi sobie z dużym przesuszeniem skóry moich dłoni. Dość szybko się wchłania, ma raczej intensywny zapach, który niekiedy może być drażniący. Bardzo wydajny.

5. Maska rozświetlająca do włosów - Marion - taka sobie tania maska, ani nie nawilża ani nie rozświetla.. Jedyny jej plus to taki, że przy twardej wodzie i poplątanych włosach jest pomocna przy rozczesywaniu. Stosowałam ją pod sam koniec już jako zwykłą odżywkę do włosów, bo szkoda mi było wyrzucić nieskończone opakowanie do kosza..

6. Maska regenerująca WAX do (włosów blond) - uwielbiana przez wielu! Przeze mnie też! To jedyny specyfik, który potrafi odżywić moje rozjaśnione włosy (które pod wpływem tego rozjaśniania się wyprostowały) do tego stopnia, że znów się kręcą i są nawilżone, a przy prostowaniu para z nich bucha :)


No cóż! Tym razem trafiło na moje codzienniki, które się akurat skończyły. Mam nadzieję, że będę pamiętała o chomikowaniu 'denek' :)

8 komentarze

  1. moja mama dostala ta maske i tez ma blond wlosy. nie uzywa jej a ja mam na nia chrapke ale majac ciemne wlosy to juz odpada,nie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to ja nie zauważyłam jakiegoś rozjaśniania po niej, ale jest też wersja do ciemnych włosów :

      Usuń
  2. ojj maskę muszę chyba wypróbować ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. duzo osob poleca wax moze sie skusze. Gdzie swoj kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam ją w mojej aptece. Kiedyś to było TAK DLA ZDROWIA, teraz się chyba przemianowali inaczej. Zapłaciłam 22zł.

      Usuń
  4. też mam tą fantastyczny krem z Avonu. Uwielbiam go :)
    http://miss-cosmo15.blogspot.com/ zapraszam do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę że mamy podobne problemy- pory, zaskórniaki i przerozjaśnione włosy które przez to przestaja sie naturalnie kręcić. I również kocham waxa, własnie kupiłam "enty" słoiczek. Polecam tez na sytuacje kryzysowe serum z pompką chyba z l'biotici (tej od waxa) z witaminą chyba A i E. Działa jak jedwab a nie niszczy włosów, ok 16zł(uwaga bo pompka się zapycha!). Po myciu (bez waxa) wmasować w końcówki a po wyschnięciu będą się znowu kręciły a nie puszyły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tego serum jeszcze nie próbowałam. Muszę poszukać! Próbuję zapuścić włosy, ale moje suche końcówki mi to skutecznie uniemożliwiają :(

      Usuń

Cześć! Mam na imię Aneta i czytam wszystkie komentarze, które zostawiacie. Chętnie na nie odpowiadam, jeśli tylko mam czas :)

Ups... Przyznaję, że usuwam spam :)

Jeśli chcesz napisać do mnie całkiem prywatnie, korzystaj z maila: espe.blog@gmail.com

Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...