Trochę prywaty

poniedziałek, lipca 23, 2012

Jest poniedziałek, 23 lipca :) Odpoczywam po weekendzie. Może to i dziwne, ale tak jest. Minął nam kolejny weekend, który spędziliśmy na przygotowaniach ślubnych..

Momentami mam już trochę dość ;) 

..bo kto by pomyślał jakiś czas temu, że jeśli nie kupimy "całej puli wódki", tylko część, to zmienią się butelki? ..bo kto by pomyślał, że moja siostra kupi rodzicom na prezent to, co my chcieliśmy kupić? ..bo kto by pomyślał, że pewni upierdliwi goście zażądają od nas taksówki od początku do końca przyjęcia?
itd.

Momentami mi się wszystkiego odechciewa ;)

---

A teraz z rzeczy milszych.. :)

Zajrzałam dziś na bloga i okazuje się, że ten post jest moim 100 na tym blogu. Kto by pomyślał, że znajdę w sobie tle dyscypliny, by pisać i to do tego tak systematycznie :)




Niewiele z Was wie, że kiedyś prowadziłam dość poczytnego bloga na Onecie. Blog wielokrotnie "wisiał" na pierwszej stronie portalu i w roku 2005 znalazł się dość wysoko w rankingu. Było to w latach 2004-2009, czyli dawno, dawno temu ..i był to blog zagoniony do kategorii "Całkiem kobiece" :)

Później były małe próby ponownego pisania i uprawiania ekshibicjonizmu, ale chyba musiałam odpocząć od tego życia internetowego, które nie przeczę przyniosło mi wiele znajomości, które przetrwały do dziś :)

Dziś uprawiam ekshibicjonizm kosmetyczny, emocjonalny tylko minimalnie i miło mi jest, że ktoś tu zagląda i że w taki krótkim czasie "poznałam" tu tyle życzliwych i sympatycznych osób :)

---

Udanego tygodnia!


33 komentarze

  1. No faktycznie trochę pod górkę z tym ślubem :) Ale jaka satysfakcja będzie, gdy się wszystko pięknie uda!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bliżej, tym bardziej się boję tej imprezy :) Nigdy nie chciałam mieć hucznego i wielkiego przyjęcia ;)

      Usuń
  2. z tym ślubem się nie przejmuj, zawsze tak jest jak się przygotowuje takie przyjęcia, nie trzeba się nie potrzebnie denerwować :) gratuluję setnego posta oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. udanego tygodnia Tobie również!

    OdpowiedzUsuń
  4. w dniu ślubu zobaczysz że było warto się tyle pomęczyć w jego przygotowaniach :) wszystko się pięknie uda ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem coś o tych przygotowaniach. Jest tyle szczegółów, o które trzeba zadbać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze dla mnie jest to, że co chwilę wyskakuje coś, czego bym się nie spodziewała..

      Usuń
  6. no nie wiedzialam ze prowadzilas innego bloga! co sklonilo Cie do zaczecia od nowa i to na inny temat?

    mam nadzieje ze dzielnie zniesiesz wszystkie przygotowania :* nie zrozumialam o co chodzi z taksowka. goscie chca miec zapewniony odwoz? na wiekszosci wesel na jakich bylam dosci po imprezie odwozila taksowka i tych co nie mieli jak dojechac spod kosciola na wesele tez. ale moze tylko u nas sa takie zwyczaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamten blog był moim ekshibicjonizmem emocjonalnym. Tam pisałam o życiu, o swoich przemyśleniach, radościach i smutkach :) To był swego rodzaju "pamiętnik", który nie wiedzieć czemu stał się atrakcyjny dla wielu osób i po pewnym czasie po prostu przestraszyłam się tej sławy blogowej, tej ilości ludzi (w większości obcych), którzy czy to z ukrycia, czy to oficjalnie czytali wszystko to, co tam zamieszczałam. Prawie nikt nie wiedział jak wyglądam, a wszyscy wiedzieli co się działo w moim życiu. Często to były ciężkie chwile, które po 5 latach blogowania stały się najzwyczajniej w świecie mało ważne. 5 lat to spory kawałek czasu i przez ten czas zmieniłam się, dojrzałam, może i zmądrzałam, pisanie przestało mi dawać satysfakcję..
      Próbowałam jeszcze pisać na nowym blogu, który istniał może z 1,5 roku (Onet mi go skasował, więc nie wiem dokładnie), ale to już nie było to i tak sobie zamilkłam na dłuższy czas :) Jedyne co robiłam w sieci, to bawiłam się scrapbookingiem komputerowym i mam całą galerię pracy :)
      Z tamtego blogowego życia znam tutaj Oleskę :) Ona też już nie pisze w tamten sposób i żeby było śmieszniej, to właśnie ok. rok temu spotkałam jej nowego bloga, widziałam ją w TV i wciągnęłam się w to pisanie, które tak naprawdę jest "udokumentowaniem" tego co robię na co dzień :) Pomyślałam sobie, że może ktoś skorzysta z tego, a mi da to trochę radości i odskoczni od dnia codziennego :)

      --

      Jeśli chodzi o wesele, to jest tu zwyczaj ewentualnego przywiezienia gości z ceremonii ślubnej do lokalu, ale w większości sam się tym zajmuje i problemu nie robi.. rodzina mojego przyszłego męża (w tym jego rodzice), zrobiła z tego tragedię roku i zażądała od nas transportu ze swojego domu, co USC, potem do lokalu.. nie wspomnę o tym, że opłacamy im wszystkim nocleg. Za wszystko płacimy z własnych pieniędzy, które długo odkładaliśmy ;) Szkoda mi słów na to zachowanie, bo wierz mi opisałam to dość w ładny sposób ;)

      Usuń
  7. O Boże...

    Planujesz ślub? :D Życzę Ci przede wszystkim wytrwałości, bo to mega żmudna praca (sama nie organizowałam) ale kiedys pomagalam i od samej pomocy mi wszystko siadalo -_-

    Może zdasz jakąs foto-relację?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, od pół roku planujemy ślub, który będzie miał miejsce 8 września :) Zdjęcia będą w swoim czasie :)

      Usuń
  8. Życzę powodzenia:) Sama niedawno szykowałam się do ślubu i jednak trzeba mieć nerwy na wodzy. Tak się zdaje że wszystko pięknie i samo się układa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) mam nadzieję, że ostatecznie wszystko będzie miało ręce i nogi :)

      Usuń
  9. Gratuluję setki postów i życzę wielu kolejnych setek :) A co do ślubno-weselnych przygotowań - teraz kosztuje to wiele nerwów, organizacji itd. ale w tym wyjątkowym dniu na pewno o tym zapomnisz i wszystko będzie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję setki postów i życzę kolejnych:) to miłe kiedy ktos docenia to co piszemy i chce zaglądać na naszeg bloga. to zawsze motywuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym :) Masz całkowitą rację :)

      Usuń
  11. jakby mi ktoś z gości tak wydziwiał to bym od razu wyjebała ich ;) no chyba że to jacyś starsi ludzie no ale bez przesady..

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj ze slubem jest mnostwo przygotowan.. az sie boje jak swoje bede przygotowywac ... :D hihi :)) pisz Kochana wiecej i czesciej :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, to zacząć trochę wcześniej, bo jak się wiele rzeczy nawarstwia, to przestaje to być przyjemne :)

      Usuń
  13. no to powodzenia z przygotowaniami :) ale też trochę odpoczywaj, żebyś pięknie wyglądała w tym szczególnym dniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daję radę i mam nadzieję, że we wrześniu też nie będzie źle :)

      Usuń
  14. zapraszam do siebie www.madziulex.blogspot.ie ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się przyznam że jestem tylko po ślubie cywilnym,ale kościelny przede mną.Wiem jakie są problemy z weselem w tamtym roku moja siostra wychodziła za mąż i jej dużo pomagałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My bierzemy tylko cywilny i kościelnego nie planujemy.

      Usuń

Cześć! Mam na imię Aneta i czytam wszystkie komentarze, które zostawiacie. Chętnie na nie odpowiadam, jeśli tylko mam czas :)

Ups... Przyznaję, że usuwam spam :)

Jeśli chcesz napisać do mnie całkiem prywatnie, korzystaj z maila: espe.blog@gmail.com

Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wyprzedaż -55% + darmowa dostawa - bestsellerowe książki czekają beGLOSSY kosmetyki online 50% rabatu na ponad 100 tytułów!