Włosy na odroście - ujarzmianie :)

czwartek, lipca 12, 2012

Przez ostatnie 3 lata moje włosy nie porażały długością, bo mieściły się w długości dość krótkiego boba :)
Wygodnie było mieć "gołą" szyję, ale nie przeczę, że nie raz codzienne układanie włosów spędzało mi sen z powiek, więc mycie ich dostosowałam do planu tygodnia.., czyli myłam je co drugi dzień, kiedy to szłam do pracy na godzinę popołudniową.. istne szaleństwo!




Kiedy podjęliśmy decyzję o ślubie i że będzie to ślub w stylu lat 60, nie widziałam innego wyjścia, jak tylko zapuścić włosy, chociaż do ramion(!), by moja fryzjerka czarodziejka, mogła mi coś z nich tego pięknego dnia stworzyć :)

Oczywiście mój przyszły mąż nie był tą decyzją zachwycony, bo lubi mnie w krótszych włosach :)
..mimo, że kiedy się poznaliśmy moje włosy sięgały łopatek :))




Przez te 3 lata pozbyłam się (świadomie i nieświadomie) praktycznie wszystkich przyborów, spinek, gumek do włosów, bo najzwyczajniej w świecie nie były mi potrzebne :)
Posiadałam jedynie opaskę, ew. jedną zwykłą spinkę do spięcia włosów przy ich układaniu.. nic więcej!




Stety/niestety włosy odrosły, a ja na nowo muszę sobie przypominać co do czego służy, więc sukcesywnie dokupuję sobie kolejne rzeczy, które mają mi ułatwić codzienne potyczki w łazience :)




Ostatnio sprawiłam sobie m.in.:
- wałki na rzepy i wałki na szpilki (jeśli nie będę miała ochoty układać włosów prostownicą!)
- klamrę i gumki do wybawiania mojej szyi od zalegających na niej włosów
- mały wypełniacz do koka (bo duży moich włosów nie ogarnie jeszcze!)
- kwiatki do letniej ozdoby :)




W chwili obecnej moje włosy sięgają ramion i przez najbliższe dwa miesiące pewnie jeszcze trochę urosną.. Mój przyszły mąż zażyczył sobie w prezencie ślubnym ścięcie moich włosów do długości sprzed zapuszczania :))





Tak sobie myślę, że skoro przetrwałam ten najgorszy okres (kiedy moje włosy żyły swoim życiem i nie chciały ze mną współpracować, bo odrastająca fryzura była nijaka) to nie wiem czy będę chciała to dla niego zrobić :))




Kolejny zakup jaki planuję w związku z tematem włosów, to turban, który przydałby mi się przy okazji stosowania maseczek. Mój obecny rozdziera się notorycznie w miejscu zapięcia i podejrzewam, że nie pożyje długo..

Jeśli macie jakieś sprawdzone, to byłabym wdzięczna za pomoc :)





5 komentarze

  1. Też miałam bardzo długo coś na kształt boba. Przez chyba 2-3 lata. Do tego z grzywką. Teraz wszystkie włosy mam tej samej długości - do ramion. Ciężko było przeżyć ten okres kiedy każdy włos był innej długości.

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze myslalam ze facetom podobaja sie dlugie wlosy i takie kobiece fryzury, widze ze musi Ci byc bardzo dobrze w krotkich skoro przyszly maz tak Cie namawia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też z reguły miałam krótkie włosy i nie używałam żadnych spinek, gumek i tym podobnych rzeczy. teraz kiedy mam dłuższe musiałam się zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja mam długie włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy stoją w miejscu i nie chcą rosnąć ;c

    fajny blog zapraszam do mnie ;)) można obserwować!
    xkarolek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Mam na imię Aneta i czytam wszystkie komentarze, które zostawiacie. Chętnie na nie odpowiadam, jeśli tylko mam czas :)

Ups... Przyznaję, że usuwam spam :)

Jeśli chcesz napisać do mnie całkiem prywatnie, korzystaj z maila: espe.blog@gmail.com

Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wyprzedaż -55% + darmowa dostawa - bestsellerowe książki czekają beGLOSSY kosmetyki online 50% rabatu na ponad 100 tytułów!