O tym jak się kończą walki z wulkanami

czwartek, sierpnia 23, 2012

Ostatnie moje poczynania, które miały doprowadzić moją cerę do porządku, tzn. używanie przesuszających żeli do mycia twarzy (z kwasem salicylowym), preparatów i maseczek o podobnym składzie, spowodowało, że skóra wokół moich oczu wołała o pomstę do nieba..

O ile pozbyłam się niechcianych wulkanów i wszechobecnych zaskórników (bo tylko tak drastyczna kuracja pozwala mi oddychać z ulgą!), to niestety siłą woli przesuszyłam sobie  skórę wokół oczu.


Nie jestem wielką fanką kremów pod oczy. Nie znoszę ich nakładać i zapominam o tym też nagminnie, więc nie posiadałam w swojej kosmetyczce takich preparatów. 
Jedyną rzeczą jaką znalazłam w czeluściach mojej komody było:

 Kojące serum do pielęgnacji okolic oczu 
z śródziemnomorską oliwą z oliwek i kwiatem pomarańczy.




Wiem, że to żadna tam rewelacja, ale nie mając nic innego pod ręką postanowiłam spróbować..

Szału wielkiego oczywiście nie ma, bo moje blisko 30-letnie okolice oczu nie wyglądają tak gładko i ponętnie jak u 15-latki, ale uzyskałam poprawny poziom nawilżenia. Skóra wokół oczu mnie nie piecze, co więcej - nie ma już tych okropnych łuszczących się skórek - i to cieszy mnie najbardziej.




Serum ma postać niezwykle lekkiego kremu, który dobrze się wchłania (pod warunkiem oczywiście, że nakładana ilość jest odpowiednia) i pozostawia prawie niewyczuwalny film na skórze.
Zaleca się go używać do pielęgnacji skóry powiek, pod łukami brwiowymi i pod oczami.




Serum stosowałam przez miesiąc i aplikowałam na skórę wokół oczu tylko na noc, gdyż nie mam w zwyczaju nakładać takich specyfików pod makijaż. Czuję się wtedy podwójnie oklejona, a przynajmniej taka myśl chodzi mi wtedy non stop po głowie :)


Czy wrócę do tego serum?

Pewnie nie, bo moja niezorientowana w tym temacie osoba wie, że do tego celu są przeznaczone pewnie o wiele lepsze kosmetyki. Jednak muszę przyznać, że kosmetyk ten uratował mnie w biedzie i nie zaszkodził mi  w ogóle. Co więcej - zużyłam kolejny kosmetyk, który zalegał moją komodę i nie musiałam go wyrzucić z powodu mijającej daty ważności :)


Co polecacie do pielęgnacji okolic oczu?
Chciałabym wiedzieć na przyszłość :)

13 komentarze

  1. Lubie produkty z Avonu. Może ten by się u mnie sprawdził, zobacze może kiedyś wypróbuję :D

    mam do Ciebie prośbę, klikniesz w reklamę/y na moim blogu ( fashion-style-viola.blogspot.com ) , jest to pierwszy gadżet po prawej stronie, z góry dzięki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam kosmetyki z Planety Spa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne co lubię to maseczkę do włosów z masłem shea ;) i to bardziej za zapach, niż za właściwości :D

      Usuń
  3. Sama z własnej nieprzymuszonej woli bym się chyba nie pokusiła o krem z Avonu pod oczy bo mnie dużo produktów z tej firmy podrażniło, ale jest jedno co mi się podoba w tym kremie - aplikator :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tego aplikatora tak naprawdę nie używałam, bo wyciskałam to coś na palec :D

      Usuń
    2. W sumie jak się zastanowiłam, to racja :D Ale nie wiem, jakoś tak spodobał mi się:D

      Usuń
  4. ja niestety w ogole nie mam zaufania do produktow Avon ;-) ale cisze sie ze Twoja skora odzyla.
    z tego co piszesz to w Twoim wieku chyba powinnas sie nieco zaznajomic w temacie i miec pod reka jakies porzadne specyfiki pod oczyska! coby zapobiegac :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do nich zaufania nie mam, no może poza kremami do stóp.. ;)

      Chyba powinnam sobie porządnie na ten temat poczytać, bo chociaż problemów do tej pory nie mam, to jednak latka lecą.. i robię się stara! :)

      :*

      Usuń
  5. Krem nawilżający z Corine de Farme. Jest to co prawda krem do twarzy, ale u mnie sprawdził się też na okolice oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz sobie poczytam co to jest, dzięki :)

      Usuń
    2. Żaden problem. Mam nadzieję, że informacja się przyda :)

      Usuń
  6. co do produktów z Avon mam mieszane uczucia, całkowicie byłam zadowolona tylko z kremu do ciała z serii planet spa w takim śmiesznym słoiczku jak na konfitury : )

    Pozdrawiam
    Klaudia : )

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo a tego to nigdy nie wiedzialam... ma inny aplikator niz reszta kremów z tej serii pod oczy - zaciekawił mnie:) ale mam takie zapasy wszelakich "podocznych" specyfików, że narazie sobie odmnówię:P

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Mam na imię Aneta i czytam wszystkie komentarze, które zostawiacie. Chętnie na nie odpowiadam, jeśli tylko mam czas :)

Ups... Przyznaję, że usuwam spam :)

Jeśli chcesz napisać do mnie całkiem prywatnie, korzystaj z maila: espe.blog@gmail.com

Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wyprzedaż -55% + darmowa dostawa - bestsellerowe książki czekają beGLOSSY kosmetyki online 50% rabatu na ponad 100 tytułów!