DZIEŃ 4: Ulubiona książka/album muzyczny/film, do którego lubię wracać.

czwartek, lipca 17, 2014

Nigdy nie przywiązywałam wagi do tego, że coś lubię najbardziej, że coś lubię ostatecznie i tylko to. Tak też jest z książkami, filmami i muzyką. Bo skąd mam wiedzieć, że nie będzie nic lepszego? Jest wiele rzeczy, do których lubię wracać. Jest wiele filmów, które mnie urzekają. Jest wiele piosenek, które wiodą mnie za ucho. Jednak jest tylko jeden serial, który oglądałam z zapartym tchem i chyba mogę dla niego nagiąć dzisiejszy dzień wyzwania, bo to jest: Deadwood!




Opowieść o legendarnej, maksymalnie wyjętej spod prawa, osadzie na Dzikim Zachodzie. Gdzie większość szuka złota, gdzie prawie każdy kłamie, gdzie ludzie boją się miłości, króluje przemoc i huczy od seksu. Bohaterami są przestępcy, byli żołnierze i najemnicy, przedsiębiorcy, chińscy robotnicy, kobiety lekkich obyczajów, wdowy i rewolwerowcy. I w końcu: jest western, czyli to co ja bardzo lubię oglądać na ekranie. A odcinek, w którym nie pojawia się Al Swearengen, jest odcinkiem straconym! ;)

Jestem niepocieszona, że serial został urwany i nie doczekałam się czwartego sezonu...


'Deadwood is a hell of a place to make your fortune'

8 komentarze

  1. Również dochodzę do wniosku, że najlepsze seriale przestają być produkowane.
    Tego jeszcze nie oglądałam, więc dzięki za podpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tym serialu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ano widzisz... nie znam serialu, ale z westernów to mi podszedł tylko Mavervick:)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie znam tego serialu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie oglądałam, ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wlasnie jakiegoś fajnego serialu szukałam. Więc ten chętnie zobaczę !

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że serialu nie znam. Ale myślę, że mógłby być dobry.

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Mam na imię Aneta i czytam wszystkie komentarze, które zostawiacie. Chętnie na nie odpowiadam, jeśli tylko mam czas :)

Ups... Przyznaję, że usuwam spam :)

Jeśli chcesz napisać do mnie całkiem prywatnie, korzystaj z maila: espe.blog@gmail.com

Pozdrawiam!