Mincer Pharma, Vitamins Philosophy Wzmacniające serum do twarzy

niedziela, lipca 16, 2017

Dokonując ostatnio prostej matematyki stwierdziłam, że najszybciej zużywam sera do twarzy. Smaruję się nimi namiętnie dwa lub trzy razy dziennie. Akurat złożyło się ostatnio tak, że dwa z nich nie były zbyt wielkiej pojemności, więc dziś kolejna recenzja pielęgnacyjna.

Mincer Pharma, Vitamins Philosophy
Wzmacniające serum do twarzy i szyi

 
Seria kosmetyków Vitamins PHILOSOPHY powstała z myślą o kobietach dojrzałych. Jej działanie ma obrazować  wysokoskoncentrowany, bezigłowy zastrzyk witamin. Zaawansowana technologia SKIN SUPPLEMENT TECHNOLOGY pozwoliła na nasycenie Serum No 1005 dawką 80 mg witamin na mililitr - maksymalnym stężeniem koktajlu witamin, jakie dopuszcza ta formuła i ta technologia.

Vitamins PHILOSOPHY to unikalne połączenie dwukierunkowego działania:
1. tarczy chroniącej przed starzeniem się skóry
2. zaawansowanych kompleksów odbudowujących struktury skóry, które oparte są na naskórkowej technologii suplementacji witamin

Składniki aktywne: witaminy A, B₅, C, E, F, PP, DCRX 80 mg/ml, ekstrakt z owoców goji, proteiny jedwabiu

Rezultat: intensywna regeneracja i odbudowa, efekt liftingu i poprawa mikrorzeźby naskórka, wzmacnianie odporności skóry, poprawa kolorytu.


Skład: 
Aqua/Water, Glycerin, Cichorium Intybus (Chicory), Root Extract, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Crambe Abyssinica (Abyssinian) Seed Oil, Isostearate, Isopropyl Myristate, Lycium Barbarum (Goji) Fruit Extract, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Hydrolyzed Silk Protein, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Hydroxypropyl Guar, Elaeis Guineensis Oil, Panthenol Disodium EDTA, PEG-8 Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid Citric, Parfum, Linalool, Limonene, Citronellol, Geraniol, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl lonone, Benzyl Salicylate.


Serum Vitamins PHILOSOPHY to moje pierwsze spotkanie z firmą Mincer Pharma. Do tej pory przyglądałam się  produktom z tym logo, jedynie w czasie wędrówek po Waszych blogach i przeglądając zdjęcia na Instagramie. Byłam niemal pewna, że jako pierwsze wypróbuję serum z witaminą C, ale zdarzyło się tak, że na pierwszy rzut poszło serum wzmacniające. Pojemność tej uroczej, przypominającej apteczne, buteleczki to zaledwie 15 ml. Biorąc jednak pod uwagę zapewnienie producenta, że jest to kosmetyk skoncentrowany, ma to jakieś uzasadnienie. Nie zwracając uwagi na pojemność opakowania, używałam serum dwa, a nawet i trzy razy dziennie. Jest ono przeznaczone cerze dojrzałej. Ja takiej (chyba) jeszcze nie mam, ale zależało mi na odżywieniu i wzmocnieniu mojej skóry po zimie. Stąd też pojawiły się u mnie dwa produkty Vitamins PHILOSOPHY. Jeśli może pamiętacie, to serum otrzymałam w duecie z Odżywczym kremem na dzień i na noc. O nim również napiszę niebawem ;) Wracając do serum, to na mojej 34 letniej cerze mieszanej sprawuje się nienagannie i używało mi się go naprawdę przyjemnie. Konsystencją przypomina gęstsze mleczko, ale dość łatwo wydobywa się go pipetą z buteleczki. Pachnie dość mocno, pudrowo i po nałożeniu na skórę, zapach ten utrzymuje się jeszcze chwilę. W moim przypadku produkt wchłania się naprawdę długo, a cieplejsze dni jeszcze to potęgują. Jednak czuję wyraźnie, jak skóra go wypija i stopniowo staje mokra i wypełniona. Trudno uchwycić jednym słowem ten stan ;) Nie wchłania się absolutnie i pozostawia na powierzchni skóry delikatnie lepką warstwę, która dobrze łączy kolejne produkty mojej codziennej pielęgnacji. Skóra wówczas lekko się błyszczy i niezbędne jest jej zmatowienie. W czasie bardzo ciepłych dni, w moim przypadku, używanie kremu na dzień było już naprawdę zbędne. Dłuższe używanie tego serum powoduje poprawę nawilżenia mojej skóry. Jest ona rzeczywiście odżywiona, prezentuje się świeżo i naprawdę dobrze. Na taki efekt trzeba było mi jednak trochę poczekać. Zaliczam to oczywiście na plus, ponieważ działanie kosmetyku w czasie jest naprawdę zauważalne. Nie zanotowałam, by produkt działał jako ten wyrównujący koloryt skóry. Być może moje problemy, są bardziej złożone i wymagają cięższego kalibru. Nie ujmuje mu to jednak działania, bo swoistym koktajlem witaminowym na pewno jest. Docenią go cery suche i mieszane. Dla cer tłustych wydaje mi się, że będzie zbyt obciążający, bo nie jest to typowy lekki nawilżacz. Nie polecam używać tego serum zbyt blisko okolic oczu, ponieważ przynajmniej w moim przypadku, zaraz po nałożeniu powoduje dość silne łzawienie i nie jest to przyjemne uczucie. Żadnych innych nieprzyjemności i podrażnień nie zauważyłam. Jeśli macie ochotę na witaminowe odżywienie, to serdecznie polecam Wam ten produkt. Myślę, że po sezonie letnim będzie przyjemne w odbiorze.

Używaliście już kosmetyków tej firmy?
Jeśli polecacie serum z witaminą C Mincer Pharma, to koniecznie dajcie znać w komentarzach.


14 komentarze

  1. Serum też polubiłam, kremu jeszcze nie miałam, ale potrzebuję silniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go, ale lubię wszelkiego rodzaju sera :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam maseczkę rozświetlającą, która dobrze nawilżała ale nie dawała takiego efektu wow jak np wita liberata.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji stosować ich produktów choć markę samą w sobie kojarzę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie się prezentuje. Wygląda po składzie na fajny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzy mi się jakiś ich kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz widzę ale chętnie przyjżę się bliżej marce :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka bomba witaminowa by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze okazji stosować żadnego kosmetyku tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też najszybciej zużywam sera do twarzy :) Tego produktu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja buzia by chyba nie zniosła nakładania serum 3 razy dziennie ;) Ciekawią mnie sera tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Great blog.This is a good product for health.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z tej serii mam serum do rąk i całkiem fajne jest tylko zapach trochę fuj :D Taki właśnie pudrowy, babciowaty jak dla mnie:) Ale jak się nie utrzymuje długo to może kiedyś wypróbuje:) hehe od przedwczoraj pisałam ten komentarz:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem ciekawy produkt, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Mam na imię Aneta i czytam wszystkie komentarze, które zostawiacie. Chętnie na nie odpowiadam, jeśli tylko mam czas :)

Ups... Przyznaję, że usuwam spam :)

Jeśli chcesz napisać do mnie całkiem prywatnie, korzystaj z maila: espe.blog@gmail.com

Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...