Atopis | Atopowe Zapalenie Skóry | Płyn do mycia twarzy i ciała oraz krem natłuszczający

środa, sierpnia 02, 2017

Najtrudniej zebrać się do pisania po nawet najmniejszej przerwie. Ja takiej nie planowałam, ale czasem realne życie pochłania mój czas go tego stopnia, że o godzinie 22 kiedy moje dziecko już łaskawie postanowi zasnąć, najchętniej wybieram wannę i piżamę. Przykra prawda, ale prawda ;) 
Wreszcie skończył się lipiec, który dał mi w tym roku tak po piętach, jak chyba żaden jeszcze miesiąc w tym roku. Myślałam już, że przepadnę gdzieś w otchłani rozpaczy, ale nadal idę do przodu i to chyba jest najważniejsze. Przede mną jeszcze miesiąc wakacji i wracam do pracy. Boję się tej zmiany, w końcu siedziałam w domu dwa i pół roku, więc nieco wypadłam z obiegu. Nie będę dramatyzować, zobaczymy co przyszłość przyniesie.
Dziś przychodzę do Was z moimi przemyśleniami na temat dwóch dermokosmetyków NovaClear ATOPIS, tj. Płynu do mycia twarzy i ciała oraz Kremu natłuszczającego do twarzy i ciała. Są to produkty do codziennej pielęgnacji dla osób ze skórą suchą, wrażliwą i atopową. Jak już wiecie, ja zaliczam się do tego grona od blisko 3 lat, z racji tego, że w czasie ciąży uaktywniło się u mnie atopowe zapalenie skóry.


Płyn do mycia twarzy i ciała delikatnie oczyszcza skórę bez naruszania jej naturalnej bariery. Unikalna formuła preparatu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji, wykazuje wysoką skuteczność w pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Organiczny olej konopny odbudowuje warstwę hydrolipidową naskórka zapewniając jednocześnie skuteczne i długotrwałe nawilżenie (Omega 3-6-9). Ekstrakt z korzenia lukrecji łagodzi podrażnienia i eliminuje świąd. Gliceryna działa nawilżająco oraz ułatwia przenikanie składników aktywnych w głąb skóry. Pantenol przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Witamina E chroni skórę przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Płyn przywraca skórze komfort i ukojenie. Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej.


Płyn przeznaczony jest do stosowania na skórę twarzy i ciała. Używałam go oczywiście wg zaleceń, jednak jeśli chodzi o mycie twarzy, to jest to kosmetyk bardzo delikatny i u mnie sprawdzał się jedynie w momencie kiedy twarz nie była wcześniej pokryta makijażem. To typ produktu myjącego, który pozytywnie spisze się rano, do odświeżenia twarzy i zmycia pielęgnacji wieczornej. Myślę, że będzie również dobry dla osób, które borykają się z dużymi podrażnieniami. Pamiętam, że w ciąży szukałam czegoś takiego, kiedy skóra moich powiek pękała przy byle dotknięciu i stosowanie kosmetyków myjących było swoistą udręką. 
Produkt stosowany na skórę całego ciała sprawdza się u mnie lepiej. Oczyszcza skórę, a jednocześnie dba o to, by jej dodatkowo nie doświadczać w niepożądany sposób. Problemem jest dla niego zmywanie mocniejszych dezodorantów i powiecie pewnie, że mogłam w tym miejscu używać czegoś innego, ale właśnie w tym miejscu mam również paskudny placek przesuszonej skóry i było to doskonałe miejsce do przeprowadzenia takiego testu ;) Zużyłam go do ostatniej kropli, ale nie zauważyłam niestety, by miał jakieś dodatkowe walory pielęgnacyjne. Skóra jest oczywiście w dobrej kondycji, ale jej forma wyjściowa również nie była zła, poza kilkoma zmianami, które mam już od dłuższego czasu. Płyn jest bardzo lejący, w moim odczuciu bezzapachowy, zabarwienie lekko żółte, słomkowe. Myślę, że opakowanie jest mało trafione i tak jak w przypadku większej pojemności, powinien być umieszczony po prostu w butelce.


Krem intensywnie natłuszcza suchą i wrażliwą skórę twarzy i ciała. Polecany do codziennej pielęgnacji i ochrony skóry suchej, wrażliwej, bardzo suchej i atopowej z tendencją do nawrotów przesuszania się i występowania szorstkości. Wazelina działa silnie okluzyjnie, zapobiegając odparowywaniu wody z naskórka. Organiczny olej konopny odbudowuje warstwę hydrolipidową naskórka przywracając prawidłowe funkcjonowanie skóry (Omega 3-6-9). Ekstrakt z korzenia lukrecji łagodzi podrażnienia i eliminuje świąd, wykazuje działanie przeciwzapalne. Unikalna formuła kremu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji przywraca skórze naturalną fizjologiczną równowagę, optymalne nawilżenie i miękkość.


Krem używany był przeze mnie głownie na skórę dłoni i łokci, moje najbardziej problematyczne obszary ;) Inne miejsca doraźnie smarowałam maścią, która sprawdza się dobrze w przypadku małych zmian. Po zużyciu mniej więcej 3/4 tubki myślę, że trafiłam na całkiem udany produkt. Z uwagi na to, że mojej skórze dłoni ciężko dogodzić, o czym pisałam kilka postów wcześniej, to jest to naprawdę dla tego produktu duży komplement. Krem jest gęsty, treściwy i trochę ciężko wydobyć go z tubki na raz w większej ilości. Dodatkowo nie rozprowadza się na skórze najłatwiej, bo jest dość tępy, mimo to wchłania się pięknie w skórę i pozostawia na niej jedynie delikatny film. Dla mnie to duży atut, ponieważ nie muszę wycierać dodatkowo rąk papierowym ręcznikiem, by nie otłuścić wszystkiego, czego dotykają moje dłonie. Kosmetyk pozwala utrzymać mi skórę dłoni w naprawdę dobrej kondycji. Bywają momenty, że skóra wygląda tak dobrze, jakbym nic kompletnie nie robiła w domu ;) Z drugiej strony cały czas mam na uwadze to, że mamy obecnie porę letnią, bez mrozów i moja skóra również inaczej reaguje. Nie mniej, ja jestem z tego kremu bardzo zadowolona. Na łokciach również sprawdza się całkiem dobrze, chociaż w tym przypadku zmian suchych nie udało mi się do końca wyeliminować.


Jeśli borykacie się z problemem suchości skóry lub też jest ona wrażliwa i skłonna do atopii, to mam nadzieję, że moja recenzja okaże się dla Was pomocna. 

18 komentarze

  1. Mam suchą skórę, szczególnie teraz! ciekawe czy by mi pomogła ta pielęgnacja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ciąży przeżywałam prawdziwy dramat ze skórą. Była sucha jak wiór! Dopiero pod koniec było lepiej, no ale to znów była pora taka jak ta, bo Martyna urodziła się 5 września :)

      Usuń
  2. Bardzo mi pomogły te produkty, stosowałam do suchej skóry miejscowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem na pewno miejscowo się sprawdzi bardzo dobrze :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jeśli masz podobne problemy ze skórą, to polecam spróbować przygody z kosmetykami Atopis :)

      Usuń
  4. super że jesteś zadowolona, borykam się z suchą skórą. nie miałam jeszcze tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że podobnie jak ja używasz tego typu kosmetyków. Jeśli będziesz miała okazję, to wypróbuj.

      Usuń
  5. Ja nie zmagam się z tym kłopotem, ale mojej mamie podrzucę nazwę tego kremiku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo polubiłam te produkty, szczególnie żel się spisał na medal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że należysz do grona osób zadowolonych z działania tych produktów :))

      Usuń
  7. Ostatnio mam problem z przesuszoną skórą. Nie znam za bardzo produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może byłyby rozwiązaniem Twojego problemu.

      Usuń
  8. Na szczęście nie borykam się z takimi problemami skóry i mam nadzieję, że tak zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! To niezbyt przyjemna przypadłość.

      Usuń
  9. skoro łagodzi to mnie interesuje;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Mam na imię Aneta i czytam wszystkie komentarze, które zostawiacie. Chętnie na nie odpowiadam, jeśli tylko mam czas :)

Ups... Przyznaję, że usuwam spam :)

Jeśli chcesz napisać do mnie całkiem prywatnie, korzystaj z maila: espe.blog@gmail.com

Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...