Yves Rocher | Seria ELIXIR JEUNESSE | #StopSmogNaturalnie

wtorek, października 10, 2017

W ostatnim czasie marka Yves Rocher powiększyła gamę produktów Elixir Jeunesse i na dzień dzisiejszy jest ich już sześć. Wszystko za sprawą sukcesu zielonego elixiru, który zdobył serce niejednej kobiety. Gama produktów Elixir Jeunesse powstała z myślą o walce ze skutkami zanieczyszczenia powietrza, stresu i złego odżywiania. To wszystko przecież każdego dnia oddziałuje destrukcyjnie na naszą skórę. 

Chyba trzy lata temu poznałam pierwszy z zielonych produktów. Było to moje pierwsze zamówienie i spotkanie z kosmetykami Yves Rocher w ogóle. Ucieszyłam się zatem, kiedy zostałam #luckyyvesrochergirl i skorzystałam z okazji by poznać kolejne produktu marki. Bazą całej serii okazały się być niezwykłe właściwości wysoko skoncentrowanego wyciągu z aphloii pozyskiwanego z madagaskarskich upraw zarządzanych zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju oraz z poszanowaniem dla ludzi i dla środowiska. Roślina ta została wyselekcjonowana ze względu na swoje niezwykłe mechanizmy ochronne i zdolność do regeneracji


Krem restrukturyzujący na dzień to produkt lekki, żelowy, ale bardzo dobrze nawilża skórę. Sprawdza się znakomicie pod makijażem, ponieważ wchłania się bardzo szybko i przy mojej cerze mieszanej pozostawia skórę w przyjemnym macie. Lubię ten efekt chwilę po nałożeniu, ponieważ powierzchnia skóry w mgnieniu oka staje się optycznie gładka i przyjemna w odbiorze. Taka swoista baza, która daje nadzieję na całkiem dobry dzień ;) Produkt pachnie zielono i trawiasto, tak jakby ktoś przed chwilą wygniótł garść zielonych liści. Zapach pomocny przy porannym budzeniu, które u mnie ostatnio odbywa się niestety już o 5:30. 


Krem - maska na noc niwelujący oznaki zmęczenia - kosmetyk podobny w konsystencji do swojego dziennego poprzednika, ale prezentuje całkiem inny proces wchłaniania. Delikatnie się klei, nie wchłania się całkowicie i nie polecałabym go używać zaraz przed położeniem głowy na poduszkę. Przyklejanie poszewki murowane! Jednak każda niewyspana, zmęczona i pracująca kobieta, mama doceni właściwości tego kosmetyku, jeśli tylko użyje go wieczorem odpowiednio wcześnie. Działa jak swoisty kompres. Jest bardzo kojący i funduje mi po każdym użyciu sporo nawilżenia. Ostatnio podobne właściwości zauważyłam przy całkiem innym kremie. Lubię, gdy skóra po nocy sprawia wrażenie mięsistej i gęstej, jeśli o skórze można tak napisać. Ciężko jest ująć ten stan jednym słowem, ale po nocy z tym kremem czuję się jak po przyjemnym zbiegu u kosmetyczki ;)


Detoksykujący żel micelarny - w pierwszym momencie zmyliło mnie opakowanie i moja kompletna nieznajomość języka. Myślałam bowiem, że jest to tonik! Kto nie czyta, ten nie wie ;) Zawsze jednak szukam słowa w języku polskim i tym sposobem dowiedziałam się, że jest to produkt to zmywania twarzy. Pięknie radzi sobie z moim codziennym makijażem, który wprawdzie nie należy do tych wymyślnych, ale trochę z moich wrażliwych oczu zmyć musi. Żel obchodzi się z tą okolicą twarzy bardzo delikatnie i starannie wypełnia swoje zadanie. Nie powoduje pieczenia i nie podrażnia mojej skóry. Daje poczucie czystości, ale ja jednak zawsze sięgam po nim jeszcze po inny produkt do mycia twarzy, ponieważ u mnie bez wody mycie nie przechodzi do punktów zrealizowanych :) Jak na produkt żelowy jest dość rzadki, więc należy zwrócić uwagę na jego dozowanie.


Rewitalizujący roll-on pod oczy niwelujący oznaki zmęczenia - jest to kosmetyk, w którym pokładam duże nadzieje. Wprawdzie używam go już około miesiąca, ale myślę, że efekty będą jeszcze lepsze, trzeba tylko poczekać (z racji tego, spodziewajcie się za jakiś czas aktualizacji). Na dzień dzisiejszy jestem w stanie powiedzieć, że dobrze nawilża skórę. Jest to dla mnie zabieg priorytetowy, ponieważ moje powieki potrafią samoistnie pękać, a potem strasznie ciężko jest to zaleczyć. Zatem pierwszy warunek jaki stawiam kremom pod oczy uznaję za zaliczony. Niestety, ze względu na trzytygodniowe stany chorobowe, ciągłe niewyspanie, gdzie bywało i tak, że musiałam wytrzymać bez snu 36 h, nie jestem w stanie określić czy ten kosmetyk niweluje oznaki zmęczenia. Może takie codzienne owszem, moje podchodzą pod stany mocno zawyżone i nie chciałabym wydawać pochopnej opinii w tej kwestii. Pozytywnie oceniam chłodzące kuleczki z dozownika, ale żeby je rzeczywiście poczuć muszę trzymać krem w lodówce ;)

Całą gamę produktów z serii Elixir Jeunesse znajdziecie na stronie yves-rocher.pl. Tam również dowiecie się, że opakowania tych kosmetyków pochodzą w dużej mierze z plastiku z tzw. odzysku, a szklane słoiczki zostały użyte celowo, by można je było użyć ponownie.

7 komentarze

  1. jestem zachwycona tym zestawem, zwłaszcza roll-on wywarł na mnie pozytywne wrażenie, choć i żel micelarny jest moim hitem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio w ogóle nie interesowałam się produktami Yves Rocher

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w zapasie podobny krem YR, też ma w nazwie "Elixir" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Roll-on mi się już podoba, cała seria mnie kusi od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. z tej firmy mialam juz mnostwo kosmetykow, ale jakos kremy mnie nie przekonują, sama nie wiem dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Mam na imię Aneta i czytam wszystkie komentarze, które zostawiacie. Chętnie na nie odpowiadam, jeśli tylko mam czas :)

Ups... Przyznaję, że usuwam spam :)

Jeśli chcesz napisać do mnie całkiem prywatnie, korzystaj z maila: espe.blog@gmail.com

Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...